wtorek, 7 sierpnia 2012

Flakies - porównanie.

Uwielbiam lakiery z flejkami - czy to takie, które mają flejki w bazie czy top coaty. Postanowiłam wrzucić na bloga zapomniane porównanie lakierów nawierzchniowych typu flakies :) Są to typowe flejki, które mienią się od żółci po zieleń. Trzy pierwsze kosztują w granicy 5-10 złotych, trzy kolejne to wydatek rzędu $7-9.

Na każdym wzorniku jest warstwa czarnego lakieru (Essence z limitki Circus Circus) i JEDNA warstwa lakieru efektowego :)

My Secret #104, Essence Night In Vegas, Sally Hansen Hidden Treasure, Essie Shine Of The Times, Nubar 2010, Finger Paints Flashy

My Secret #104, Essence Night In Vegas, Sally Hansen Hidden Treasure, Essie Shine Of The Times, Nubar 2010, Finger Paints Flashy

My Secret #104, Essence Night In Vegas, Sally Hansen Hidden Treasure

Essie Shine Of The Times, Nubar 2010, Finger Paints Flashy


31 komentarzy:

  1. mam my secret i sally hansen ,bardzo je lubię :) zastawiam się nad kupnem essence, do reszty niestety nie mam dostępu

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze dla mnie wszystkie wyglądają tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnią się głównie wielkością flejków i ich ilością w bazie ;)

      Usuń
    2. I dla mnie :)
      Co sądzisz o lakierach NUBAR?

      Usuń
    3. Nubarków mam niedużo, ale bardzo je lubię :) Holo nie są może tak spektakularne jak OPI DS, ale wyglądają ładnie. Z kremowymi się lubię na tyle, że często noszę :)

      Usuń
  3. najbardziej podobają mi się my secret(które z resztą mam) i finger paints flashy=)
    sally hansen i essie jakoś tak za dużo mają w sobie wszystkiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za My Secret nie przepadam i, imo, są to najmniej udane flejki z całej tej szóstki :D Nie umiem posługiwać się tym pędzelkiem a równe rozprowadzenie flejków po paznokciu jest cięzkie :/

      Usuń
    2. Aaa tak, co do rozprowadzania pędzelkiem to się zgadzam:P Ale mi się najbardziej właśnie tych dwóch efekt podoba:) Dość duże, rzadko rozmieszczone flejki..:)

      Usuń
  4. Najbardziej podoba mi się Sally Hansen ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię butelki z tej serii Sally :)

      Usuń
  5. Essie dość mocno napakowany się wydaje :D Sama mam Essence i tyle mi wystarczy :) Na razie przynajmniej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy 2+ warstwach daje efekt rybiej łuski ;)

      Usuń
  6. Szczerze, nie widzę większych różnic ;) Sama mam MySecret, ale rzadko używam, sama nie wiem czemu. Chyba czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widzę, ale ja jestem zboczona :D

      Usuń
  7. Rzeczywiście bardzo do siebie podobne ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę zaopatrzyć się w Essence i My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Essence jak najbardziej, My Secret już niekoniecznie ;)

      Usuń
    2. W takim razie posłucham Ciebie :) Essence już miałam, ale oddałam, więc kupię znowu.

      Usuń
  9. oj różnią się! bardzo przydatny post. ja szukam teraz flejków niebieskich albo zielonych - w moim zasięgu pozostaje chyba tylko Inglot, odkąd Golden Rose wycofała serię Scale Effects.
    właśnie, a co sądzisz o Golden Rose'ach? z tego co widzę, mają szalenie skrajne opinie na necie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie cierpię GR to wielka szkoda, że firma zrezygnowała z seri Scale Effects....

      Usuń
    2. Niebieskie i zielone mam Finger Paints (tutaj je pokazywałam na wzorniku: http://asianbeautyjunkie.blogspot.com/2012/01/zakupowy-tydzien.html :)). Sądzę, że Motley bardzo by Ci podeszły :D

      Golden Rose nie używałam nigdy :o

      Usuń
    3. Motley super, ale Twisted i Asylum <3 wspaniałości. myślę, że z nimi można by było spróbować zmajstrować layeringiem jakiś efekt podobny do Seduction Cultków :)

      Usuń
  10. Fajne zestawienie:) Dla mnie w tej tonacji kolorystycznej najbardziej udany jest Inglot:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Inglot ma jeszcze flejki w swojej ofercie?

      Usuń
    2. Ma, ostatnio je macałam nawet :) Właśnie sobie przypomniałam, że mam od nich niebieskie :D

      Usuń
    3. Dobrze wiedzieć, jak będe w Inglocie to je przylukam :)

      Usuń
    4. W sklepie internetowym też są. Czy one w salonach tez takie drogie? o_O

      Usuń
    5. 2 dychy, co roku drożeją o złotówkę

      Usuń