Uwielbiam lakiery z flejkami - czy to takie, które mają flejki w bazie czy top coaty. Postanowiłam wrzucić na bloga zapomniane porównanie lakierów nawierzchniowych typu flakies :) Są to typowe flejki, które mienią się od żółci po zieleń. Trzy pierwsze kosztują w granicy 5-10 złotych, trzy kolejne to wydatek rzędu $7-9.
Na każdym wzorniku jest warstwa czarnego lakieru (Essence z limitki Circus Circus) i JEDNA warstwa lakieru efektowego :)
 |
My Secret #104, Essence Night In Vegas, Sally Hansen Hidden Treasure, Essie Shine Of The Times, Nubar 2010, Finger Paints Flashy |
 |
My Secret #104, Essence Night In Vegas, Sally Hansen Hidden Treasure, Essie Shine Of The Times, Nubar 2010, Finger Paints Flashy
|
 |
My Secret #104, Essence Night In Vegas, Sally Hansen Hidden Treasure |
 |
Essie Shine Of The Times, Nubar 2010, Finger Paints Flashy
|
mam my secret i sally hansen ,bardzo je lubię :) zastawiam się nad kupnem essence, do reszty niestety nie mam dostępu
OdpowiedzUsuńO kurcze dla mnie wszystkie wyglądają tak samo ;)
OdpowiedzUsuńRóżnią się głównie wielkością flejków i ich ilością w bazie ;)
UsuńDomi dla mnie tez ;))
UsuńI dla mnie :)
UsuńCo sądzisz o lakierach NUBAR?
Nubarków mam niedużo, ale bardzo je lubię :) Holo nie są może tak spektakularne jak OPI DS, ale wyglądają ładnie. Z kremowymi się lubię na tyle, że często noszę :)
Usuńnajbardziej podobają mi się my secret(które z resztą mam) i finger paints flashy=)
OdpowiedzUsuńsally hansen i essie jakoś tak za dużo mają w sobie wszystkiego:)
Ja za My Secret nie przepadam i, imo, są to najmniej udane flejki z całej tej szóstki :D Nie umiem posługiwać się tym pędzelkiem a równe rozprowadzenie flejków po paznokciu jest cięzkie :/
UsuńAaa tak, co do rozprowadzania pędzelkiem to się zgadzam:P Ale mi się najbardziej właśnie tych dwóch efekt podoba:) Dość duże, rzadko rozmieszczone flejki..:)
UsuńNajbardziej podoba mi się Sally Hansen ♥
OdpowiedzUsuńJa lubię butelki z tej serii Sally :)
UsuńEssie dość mocno napakowany się wydaje :D Sama mam Essence i tyle mi wystarczy :) Na razie przynajmniej :D
OdpowiedzUsuńPrzy 2+ warstwach daje efekt rybiej łuski ;)
UsuńSzczerze, nie widzę większych różnic ;) Sama mam MySecret, ale rzadko używam, sama nie wiem czemu. Chyba czas to zmienić ;)
OdpowiedzUsuńJa widzę, ale ja jestem zboczona :D
UsuńRzeczywiście bardzo do siebie podobne ;D
OdpowiedzUsuńPodobne ale nie takie same ;)
UsuńMuszę zaopatrzyć się w Essence i My Secret :)
OdpowiedzUsuńEssence jak najbardziej, My Secret już niekoniecznie ;)
UsuńW takim razie posłucham Ciebie :) Essence już miałam, ale oddałam, więc kupię znowu.
Usuńoj różnią się! bardzo przydatny post. ja szukam teraz flejków niebieskich albo zielonych - w moim zasięgu pozostaje chyba tylko Inglot, odkąd Golden Rose wycofała serię Scale Effects.
OdpowiedzUsuńwłaśnie, a co sądzisz o Golden Rose'ach? z tego co widzę, mają szalenie skrajne opinie na necie.
Jak nie cierpię GR to wielka szkoda, że firma zrezygnowała z seri Scale Effects....
UsuńNiebieskie i zielone mam Finger Paints (tutaj je pokazywałam na wzorniku: http://asianbeautyjunkie.blogspot.com/2012/01/zakupowy-tydzien.html :)). Sądzę, że Motley bardzo by Ci podeszły :D
UsuńGolden Rose nie używałam nigdy :o
Motley super, ale Twisted i Asylum <3 wspaniałości. myślę, że z nimi można by było spróbować zmajstrować layeringiem jakiś efekt podobny do Seduction Cultków :)
UsuńFajne zestawienie:) Dla mnie w tej tonacji kolorystycznej najbardziej udany jest Inglot:)
OdpowiedzUsuńA Inglot ma jeszcze flejki w swojej ofercie?
UsuńMa, ostatnio je macałam nawet :) Właśnie sobie przypomniałam, że mam od nich niebieskie :D
UsuńDobrze wiedzieć, jak będe w Inglocie to je przylukam :)
UsuńW sklepie internetowym też są. Czy one w salonach tez takie drogie? o_O
Usuń2 dychy, co roku drożeją o złotówkę
UsuńO mamo ile flejksów :D
OdpowiedzUsuń