Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dupe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dupe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lipca 2012

Dupe alert: A Crewed Interest w porównaniach.

A Crewed Interest to bardzo ładny jogurt brzoskwiniowy lub lekko różowy łosoś. Czy ten kolor jest niepowtarzalny i trzeba go kupić bo nic podobnego na półkach się nie znajdzie? Zobaczcie same :)

Po szybkim przejrzeniu moich lakierów wyłowiłam trzy potencjalne *odpowiedniki*: Salmon & Garfunkel Catrice (9,99/10ml, chyba wciąż do kupienia w Naturach), Makes Me Weak Essence (6,99/8ml, kolor niestety wycofany) i Heart Chakra (6,99/10ml, edycja limitowana z 2010 roku). Essie ma 13,5ml pojemności i kosztuje różnie, podobnie z dostępnością - od 20 kilku złotych na eBayu do koło 50 w Douglasie (?).


Salmon & Garfunkel jest nieco zbyt pomarańczowy, by móc być odpowiednikiem A Crewed Interest. Kolory są podobne *ale* nie identyczne. Ale w sumie można rzec, że i to paste, i to pastel, w dodatku brzoskwiniowy/łososiowy. Jednak imo Salmon & Garfunkel idzie za bardzo w tego salmona ;)


l: Salmon & Garfunkel, p: A Crewed Interest


Makes Me Weak wydawał mi się najbliższy lakierowi Essie. Jednak w rzeczywistości jest podobnie jak z lakierem Catrice - Essence jest za bardzo pomarańczowy. Przy takich kolorach widać, że Essie ma w sobie różowawe tony.


l: A Crewed Interest, p: Makes Me Weak


I na koniec Heart Chakra z LE Into The Wild. Ten wydawał mi się w ogóle nie podobny, ale wzięłam go do testów z czystej ciekawości. W buteleczkach bardzo się między sobą różnią ale na wzorniku ta różnica się gubi i jest praktycznie niewidoczna. Dupe? Tak, tutaj mogę powiedzieć, że chyba tak - różnica w kolorze jest chyba na granicy (dosłownie pół tonu) akceptowalności.


l: A Crewed Interest, p: Heart Chakra

Można więc powiedzieć, że akcja 'dupe or not?' w przypadku lakieru A Crewed Interest Essie powiodła się. Szkoda tylko, że to lakier z edycji limitowanej, już raczej niedostępnej w regularnej sprzedaży :/

Dupe alert będzie się teraz pojawiać dość często - mam w swojej kolekcji kilka *wyjątkowych* lakierów i ich tańsze odpowiedniki ;) 

sobota, 7 lipca 2012

Navigate Her & Exits On Your Right - groszki w porównaniu.

Groszki w natarciu! Tylko tym razem groszki kolorowe, które rządzą ostatnimi trendami (razem z innymi pochodnymi zieleni: limonką, miętą, pistacją...).

Obydwa kolory są świeże - to tegoroczne kolekcje. Essie jest 'tytułowym' kolorem kolekcji Navigate Her z wiosny 2012 a Exits On Your Right to świeżutka limitka Essence. Czy są do siebie podobne? Spójrzcie same:




na każdym zdjęciu Essence jest po lewej a Essie po prawej stronie

Essence jest odrobinę jaśniejszy - jest to różnica w granicy 3/4 - 1 ton. W butelkach są niemal identyczne, dopiero na wzorniku widać, że jeden jest jaśniejszy a drugi ciemniejszy.
A więc dupe or not dupe? Jakby się człowiek uparł, to może powiedzieć, że Essence jest *odpowiednikiem* Essie. Tańszym odpowiednikiem. A czy łatwiej dostępnym? Chyba tak, bo podobno ta LE będzie dostępna również w Naturach.

A w kolejnym poście będzie o tym, czy znalazłam odpowiednik A Crewed Interest z kolekcji Navigate Her Essie :)

wtorek, 10 kwietnia 2012

Blue India & Chic - comparison.

Chic to bardzo ładny kolor. W internecie krążą plotki, że ten lakier Revlona to odpowiednik Blue India - z tego względu też go kupiłam (chociaż Blue India posiadam, ale moje chciejstwo zawsze zwycięża nad rozsądkiem).

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że te lakiery mocno się między sobą różnią - Revlon, imo, w buteleczce (na żywo) jest sporo od lakieru MAC jaśniejszy. Jednak na wzorniku już ta różnica się gubi - jaśniejszy, owszem, ale nie sporo a delikatnie i to na tyle delikatnie, że można dać się zmylić.









Na każdym ze zdjęć Blue India jest po lewej a Chic po prawej. Różnicę między nimi najlepiej pokazuje ostatnie zdjęcie.

Chic to prawie Blue India. Czy w tym przypadku prawie robi wielką różnice? Niekoniecznie. Powiem szczerze, że gdybym nie miała Blue India byłabym bardzo zadowolona, że mam Chic. A tak to jestem bardzo zadowolona, że mam oba te lakiery :D

sobota, 7 kwietnia 2012

Zakupowo, jak zwykle w soboty.

W minionym tygodniu listonosz zapukał do moich drzwi kilka razy. Przyniósł mi coś z Korei, coś z USA, coś z Niemiec... Poz tym odkryłam zapyziały sklepik w którym mają lakiery CHI w cenie 4,99/sztuka i kupiłam sobie tusz. Ale po kolei.


To drewno w tle to doniczka z hiacyntami, które dostałam od mojej klasy. Chciałam, żeby były w kadrze, jakoś tak ładnie wkomponowane, ale mi nie wyszło.


Zestaw trzech lakierów Tony Moly - jelly z brokatem, są przepiękne. Bardziej jako lakiery layeringowe niż do samodzielnego użytku, ale już je widzę w duetach z lakierami z kolekcji Divas & Drama Cult Nails :) Od lewej: Pinky Star, Shooting Star i Milky Way.


Fantasy Fire MF. Ten lakier to podobno dupe słynnego Unicorn Pee. Po świętach okaże się, czy dostanę mój własny egzemplarz jednorożych siuśków - jak mi się poszczęści to na pewno zrobię porównanie.


Popular i Chic od Revlona. Popular to nowa nazwa popularnego (:D) Starry Pink z kolekcji Expressionists. A Chic miał byc dupe Blue India MACa, jednak te dwa kolory nieco się między sobą różnią (krótko - Chic jest jaśniejszy, reszta jutro).


Na pierwszym planie Fashionista i Whimsical. Oszalałam na punkcie pastelowych żelków z brokatem. Revlon wydaje się być nieco bardziej kryjący niż Tony Moly, ale jeszcze go nie otwierałam :D W tle widać lakier CHI - kupiłam dwa kolory - Miss Shops ALOT i Heels Over Head RED, ale wiem, że wrócę po więcej (grzechem byłoby nie wrócić, 5 zeta za lakier?)


Illegal Length od Maybelline. Myślałam, że te pierdoły o 4mm wydłużeniu będę mogła włożyć między bajki (po klapie jaka okazał się być tusz Imju przestałam wierzyć w wydłużające włókienka) ale jednak to prawda - może ni te 4mm, ale ze dwa to przynajmniej.



Prezent od kuzynki z Dojczlandu. Prezent nieco wymuszony, bo nie dawałam jej żyć póki mi go nie kupiła. Ale warto było, te kuleczki są urocze :D


Na koniec hiacynt od Robaków. Jeden z czterech. Ależ byłam dumna i szczęśliwa gdy tak sobie szłam korytarzem z tą doniczką a wszyscy nauczyciele mi zazdrościli takiej dobrej klasy :D


Dzisiaj już pewnie nic nie napiszę, w domu roboty ogrom a ja prokrastynuję jak tylko mogę. Ale cóż, ja mogę - mam oficjalne przyzwolenie mam. Ale trochę sumienie mnie gryzie, więc delikatnie pomogę. Wesołych Świąt!